środa, 4 listopada 2009

Wymiana HoA

Przed miesiącem na House of Art odbyła się kolejna wymiana. Tym razem temat to "Coś małego". Zostałam dobrana w parę z Mamoon. Nasze coś małego to "etui na kobiece artykuły higieniczne". Umówiłyśmy rozmiar i kolory - 10 cm x 10 cm, ja niebieskości poprosiłam, Mamoon niespodziankę. Swój prezent dostałam bardzo szybko, ja wysłałam trochę później, ale i tak zdążyłyśmy długo przed wyznaczonym czasem. Na pocztę HoA chyba wciąż spływają zdjęcia, bo dziewczyny nie pokazały jeszcze wymianowych tworów.
Etui, które ja zrobiłam wyszło baaardzo kolorowe i poszłam w SŁODKIE klimaty. Chyba mało praktyczne, ale tak mi wyszło i pasowało ;). Wszystko szyte ręcznie, filc w groszki z Hobby Craft UK, reszta PL.


Otrzymane od Mamoon piękne. Podziwiam takie filcowanie, te wtopione nitki... Fantastyczne.



Zdjęcia zrobione przez Mamoon - dziękuję za tę sesję zdjęciową :).

Buziaki, dzięki za wszystkie przemiłe i budujące komentarze, LOWE.

niedziela, 1 listopada 2009

Ubbi dubbi

Dziś taki misz masz właściwie. O wszystkim i o niczym ;). 
Zacznę od krzywulcowego misia. Miś miał być prezentem dla mamy na imieniny. Mama ma na imię Anna, więc prezent powinien być gotowy na 26 lipca... No nie wyszło. Zawsze coś innego było do zrobienia. Ale w końcu się urodził, jest niestety trochę pokręcony, ma krzywe łapki i dziwną opaskę. No, ale przecież piękno jest w nas, duszę ma niewinną i jest bardzo przyzwoity ;)). Ona, bo to dziewczynka. Ok, dość tych bzdur.



Następnie chwalę się moim cudownym zakupem. Kubki z Marksa&Spencera. Uwielbiam ich dział dekoracji (kubki, sylikonowe foremki do mufinek, kalendarze ścienne...) oraz jedzeniowy (musli, herbatę imbirowo-cytrynową, angielskie ciasteczka...). Kubki na razie poszły do szafy, czyli do składzika "na nowe mieszkanie". 
Mam nadzieję już wkrótce je użyć, bo nareszcie prace remontowe ruszyły. Wczoraj kupiłam KAFELKI, jupi, jupi. Łazienka będzie biało - granatowa, a w kuchni błękitne kafelki przy szafkach, na podłodze biało - szara szachownica! Aaaaa, śniło mi się dziś, że już wszystko było gotowe. 



W szafie na lepsze czasy czeka też ta skarbonka. Przywieziona z sierpniowych wakacji w Brighton... Przypomniało mi się, że ją mam, to też się pochwalę :)).



A na głowie kokarda. Uszyta z materiały Składu Bławatnego. Na szybko, przy okazji misia. Ostatnio bardzo polubiłam opaski z kokardami i kwiatami, niby nic, a dają super efekt :). Ach, piękne słońce dziś w Poznaniu!!



No to się rozpisałam o niczym. BUZIAKI!!!

sobota, 24 października 2009

Album Fifiego

Zanim jeszcze się Filipek urodził wiedziałam, że będzie dla mnie dużą inspiracją do scrapowania. Musiał zatem powstać ten album. Na cudownej bazie od Gizmo, z jakże wesołymi papierami ILS i zdjęciami maleństwa pracowało mi się świetnie. Efekt- same oceńcie :). Ja jestem zadowolona, rodzice chyba też...









Na koniec już mi się pomieszało i tył zrobiłam do góry nogami :)


No to coś może dziś też porobię. Miłej soboty. Buziaki xoxo!

EDIT!
Aaaa. Zapomniałam o przemiłych wyróżnieniach jakie dostałam!!


Este blog e um sonho (blog marzenie...) :) twierdzi Cynka kochana. Dziękuję :*

Malowany Imbryczek uważa, że warto rzucić okiem na mój blog. Dzięki :*


Czy też GRACIAS, bo jakoś hiszpańsko się zrobiło :)

A ja chcę te wyróżnienia dać, niczym Nobla dano Obamie, na zachętę tym wszystkim zdolnym osobom, które tworzą piękne rzeczy, ale blogów jeszcze nie mają (hmm... Dunia...). Chwalić się! Dacie radę, to na prawdę super frajda :)!

A tu, u Ady, można POMÓC. Moja przesyłka już gotowa :)))

niedziela, 11 października 2009

Mi piace...

l'italiano! Czyli lubię włoski. Język :). I Włochy też, ich jedzenie, słońce i wino...

Po 7 latach przerwy wracam do nauki włoskiego. Trochę się boję - czy dam radę, czy będzie mi się zwyczajnie chciało. Tak wiele zapomniałam, zwłaszcza gramatyki, bo mówiąc podobno używam fajnego języka :). Na zachętę i dodanie sobie odwagi "zliftingowałam" zwykły zeszyt, oby podziałało... Życzcie mi wytrwałości, aaa!



A po kolejnym spotkaniu poznańskich scraperek jestem znów tak naładowana energią do tworzenia, że tylko robić, robić, robić. Dzięki dziewczyny za... BYCIE :).
I pozazdrościłam Cynce nowej "sukienki" na blogu, więc też dodałam sobie barw :].

wtorek, 6 października 2009

Jeszcze jeden...

marynistyczny wieszak ;). Wysłany do Izabelli, jednej z dziewczyn wylosowanych w candy. Uwielbiam ten motyw i mam jeszcze jeden pomysł na niego. Hmm, może teraz się wezmę do roboty...


A tu dwa grzybowe zdjęcia. To dopiero moje drugie grzybobranie w życiu, nie szło mi najlepiej. Wolę jednak patrzeć w niebo niż pod nogi. Ale niedzielna wycieczka do lasu za Obornikami była bardzo udana - przyjemny spacer, cudna pogoda, plotki, przepyszne ciasta upieczone przez Kfiatka [lowe]...


piątek, 2 października 2009

Sośnie

Ubiegły weekend spędziłam w Sośniach (140 km od Poznania) na Babskim Weekendzie Decoupage organizowanym przez Stonogi.pl. Było świetnie, choć narobiłyśmy się okropnie - osiem prac w 2,5 dnia. Poznałam przesympatyczne dziewczyny, dwie prowadzące - Kasię i Magdę już znałam, więc tym milej było mi z nimi spędzić razem tyle czasu. Był tez tata-gospodarz, dwóch mężów i mini Dobrosia. Na decoupage troszkę się znam, ale wiele się nauczyłam. Robiłyśmy spękania - jedno i dwuskładnikowe, cieniowania, złocenia dwiema metodami, tilling. Sporo jadłyśmy, gadałyśmy i było mnóstwo zabawy i pozytywnych wrażeń. Zdjęcia nasze można obejrzeć m.in. na Kasi blogu.

Ja z miną "szał tworzenia, lakier uderza mi do głowy" ;))
(foto od Kasi)


A tutaj 6 z 8 zrobionych prac. Zegar nie wyszedł ;((, a pudełko pokażę jak jeszcze raz pokryję lakierem krystalicznym.








Jeszcze raz dziękuję Kasi za wspaniałą przygodę :)) BUZIAKI.

wtorek, 22 września 2009

Baby Fifi.

15 września o 2:56 przyszedł na świat Filip. Synek mojej kochanej A. Nigdy nie byłam aż tak bliska ciocią, bo choć nie jesteśmy rodzina, to przecież nie tylko o więzy krwi chodzi, te przyjaźni są czasem dużo ważniejsze i silniejsze. Filip, czyli Fifi jest BOSKI, śliczny, grzeczny i kocham go całym sercem. Oprócz standardowych prezentów narodzinowych, tego bardziej osobistego dla A. musiała też powstać kartka. Wycięłam zatem małe kwadraciki z papierów "Crate" Blue Hill Collection i zrobiłam patchwork. Naklejki ze sklepu Accessorize, prezent od taty. I oto powstały krzywulcowe życzenia (maszyny wina! ;] ).



Fifiemu i jego rodzicom życzę jeszcze raz ogromu wspólnego szczęścia i miłości.
LOWE LOWE LOWE!